Kiedy słyszymy słowo „pustynia”, najczęściej wyobrażamy sobie rozgrzany piasek, bezkresne wydmy i powietrze drżące od gorąca. Tymczasem istnieje pustynia, która niemal całkowicie odwraca ten obraz. Nie ma na niej piaskowych wydm w znanym nam znaczeniu, zamiast upału panuje ekstremalne zimno, a ogromną część jej powierzchni przykrywa warstwa lodu miejscami mająca kilka kilometrów grubości. To Antarktyda — kontynent położony wokół bieguna południowego, będący jednocześnie jednym z najbardziej suchych, najwyżej położonych, najzimniejszych i najbardziej wietrznych miejsc na Ziemi. Jej rozmiar jest trudny do wyobrażenia, ponieważ kontynent zajmuje około 14 milionów kilometrów kwadratowych, a niemal cała powierzchnia jest przykryta lądolodem. Wydawałoby się, że tak ogromna ilość lodu musi oznaczać olbrzymią ilość opadów, ale jest dokładnie odwrotnie: w głębi Antarktydy opadów jest bardzo niewiele, a śnieg, który spada, może pozostawać tam przez setki i tysiące lat. Antarktyda jest więc pustynią nie dlatego, że jest pozbawiona lodu, lecz dlatego, że otrzymuje bardzo mało nowych opadów. To dopiero początek jej niezwykłości. Pod lodem znajdują się góry, doliny i jeziora, niektóre z nich ukryte przed światłem słonecznym od milionów lat. Na powierzchni istnieją miejsca tak suche, że przypominają krajobraz innej planety, a mimo to żyją tam mikroorganizmy. Wokół kontynentu zimą powstaje ogromna powierzchnia morskiego lodu, która latem w dużej części znika. Nad tym wszystkim przez część roku panuje niemal nieprzerwana noc, a przez kolejną część — długi dzień. Antarktyda jest więc miejscem, gdzie pojęcia, które zwykle traktujemy jako oczywiste, zaczynają zachowywać się inaczej. Pustynia może być pełna lodu. Jezioro może znajdować się pod kilometrami zamarzniętej powierzchni. Śnieg może przechowywać pęcherzyki powietrza sprzed setek tysięcy lat. A krajobraz, który z pozoru wydaje się martwy, może być pełen życia niewidocznego dla ludzkiego oka.
Pustynia, na której prawie wszystko jest białe
Największa niespodzianka pojawia się już przy samej definicji pustyni. Pustynia nie musi być gorąca. Podstawową cechą pustynnego klimatu jest bardzo mała ilość opadów. Jeśli więc miejsce otrzymuje niezwykle mało deszczu lub śniegu, może być pustynią niezależnie od temperatury. Antarktyda spełnia ten warunek z ogromnym zapasem. W głębi kontynentu opady są wyjątkowo niewielkie, a śnieg, który spada na powierzchnię, jest stopniowo kompresowany przez kolejne warstwy. W ten sposób przez tysiące lat powstawał potężny lądolód.
To właśnie dlatego określenie „największa pustynia świata” może brzmieć absurdalnie, kiedy patrzymy na zdjęcia Antarktydy. Widzimy przecież ogromne ilości lodu i śniegu. Jednak z punktu widzenia klimatu ilość lodu znajdującego się obecnie na kontynencie nie mówi nam, ile opadów spada tam każdego roku. Lód jest zapisem bardzo długiego procesu. Każda nowa warstwa śniegu dokłada kolejną porcję materiału do istniejącego lądolodu, a pod wpływem ciężaru wyższych warstw śnieg stopniowo zostaje sprasowany.
Antarktyda jest również najwyżej położonym kontynentem Ziemi. Ogromny lądolód podnosi średnią wysokość powierzchni, a centralne obszary kontynentu znajdują się na wysokości, która sama w sobie wpływa na warunki atmosferyczne. Wysokość, zimno, suchość i odległość od oceanów tworzą razem środowisko, które nie ma odpowiednika na większości naszej planety. Nawet gdybyśmy nie znali temperatur panujących na Antarktydzie, sama jej geografia wystarczyłaby, aby zrozumieć, dlaczego życie człowieka jest tam tak trudne.
Lód, który pamięta dawne powietrze
Lądolód Antarktydy nie jest po prostu wielką bryłą zamrożonej wody. Jest również ogromnym archiwum historii Ziemi. Kiedy śnieg spada na powierzchnię, pomiędzy jego kryształkami pozostają niewielkie przestrzenie wypełnione powietrzem. Z czasem kolejne warstwy śniegu naciskają na starsze, powodując ich zagęszczanie. W końcu powstaje lód, w którym mogą zostać uwięzione maleńkie pęcherzyki dawnej atmosfery.
Naukowcy mogą pobierać rdzenie lodowe, czyli długie cylindry lodu wydobywane z głębokich warstw lądolodu. Analizując skład chemiczny lodu oraz znajdujące się w nim pęcherzyki gazu, można odtworzyć informacje dotyczące dawnej atmosfery. W ten sposób lód staje się czymś w rodzaju kapsuły czasu. Nie przechowuje wprawdzie obrazu dawnego świata, ale może zachować chemiczne ślady warunków, które panowały na Ziemi wiele tysięcy lat temu.
To jedna z najbardziej niezwykłych cech Antarktydy. Kontynent, który wygląda jak miejsce pozbawione historii, przechowuje ogromną jej ilość. Warstwy lodu są kolejnymi stronami wielkiej księgi klimatycznej. Im głębiej naukowcy docierają, tym starszy materiał mogą badać. Dzięki temu można porównywać dawne warunki atmosferyczne ze współczesnymi i lepiej rozumieć naturalne zmiany klimatu oraz wpływ działalności człowieka na atmosferę.
Miejsce, w którym prawie nie ma roślin
Kiedy wyobrażamy sobie Antarktydę, często myślimy o pingwinach, fokach i wielorybach. Większość życia, które kojarzymy z kontynentem, znajduje się jednak w pobliżu wybrzeży i w otaczającym oceanie. W głębi lądu warunki są znacznie bardziej ekstremalne. Na większości powierzchni nie ma drzew, krzewów ani typowych roślin. W wielu miejscach nawet występowanie większych organizmów jest praktycznie niemożliwe.
Nie oznacza to jednak, że Antarktyda jest biologicznie martwa. W miejscach wolnych od lodu można znaleźć mchy, porosty i glony. Niektóre organizmy potrafią przetrwać w warunkach, które dla większości życia na Ziemi byłyby skrajnie niekorzystne. Ich strategie przetrwania są niezwykle interesujące, ponieważ obejmują tolerowanie bardzo niskich temperatur, niedoboru wody w stanie ciekłym oraz okresów niemal całkowitego braku światła.
Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że życie może istnieć również tam, gdzie go nie widzimy. Mikroorganizmy znaleziono w różnych ekstremalnych środowiskach Antarktydy, w tym w miejscach bardzo suchych i zimnych. Ich obecność zmieniła sposób, w jaki naukowcy patrzą na granice życia. Jeżeli organizmy mogą przetrwać w tak surowych warunkach na Ziemi, podobne środowiska stają się interesujące w poszukiwaniu potencjalnych miejsc życia poza naszą planetą.
Dolina, która wygląda jak fragment Marsa
W Antarktydzie istnieje miejsce szczególnie niezwykłe nawet jak na ten kontynent. To Suche Doliny McMurdo — rozległy obszar niemal pozbawiony lodu i śniegu, znajdujący się pomiędzy górami Transantarktycznymi a Morzem Rossa. Krajobraz jest tam zupełnie inny od tego, który zwykle kojarzymy z Antarktydą. Zamiast bezkresnej białej powierzchni można zobaczyć skały, żwir, zbocza gór i suche doliny.
Warunki są tam ekstremalne. Opady są bardzo małe, a silne wiatry mogą usuwać śnieg z powierzchni. Niektóre miejsca są tak suche, że przypominają środowiska, które mogłyby istnieć na Marsie. Z tego powodu Suche Doliny McMurdo są wykorzystywane jako naturalne laboratorium do badań nad ekstremalnym życiem oraz warunkami, które mogą przypominać niektóre środowiska pozaziemskie.
Nie chodzi oczywiście o to, że Antarktyda jest drugim Marsem. Ziemska atmosfera, grawitacja i skład środowiska są zupełnie inne. Podobieństwo dotyczy konkretnych cech krajobrazu i ekstremalnej suchości. Naukowcy mogą więc badać w Suchych Dolinach, jak organizmy radzą sobie z brakiem wody, zimnem i ograniczonym dostępem do energii. To pozwala lepiej rozumieć nie tylko Antarktydę, ale również możliwe granice życia w innych częściach Układu Słonecznego.
Pod lodem istnieje świat, którego nie widać
Na powierzchni Antarktydy widzimy przede wszystkim lód. Gdyby jednak można było zdjąć z kontynentu cały lądolód, krajobraz okazałby się zaskakująco różnorodny. Pod kilometrami lodu znajdują się góry, doliny, równiny i zagłębienia. Lód nie przykrywa więc płaskiej powierzchni. Ukrywa cały kontynent, którego dużej części nigdy nie możemy zobaczyć bezpośrednio.
Co jeszcze bardziej niezwykłe, pod lodem znajdują się jeziora. Są utrzymywane w stanie ciekłym między innymi dzięki ciepłu pochodzącemu z wnętrza Ziemi oraz ogromnemu ciśnieniu wywierającemu wpływ na właściwości lodu. Niektóre z tych jezior pozostają odizolowane od bezpośredniego kontaktu z powierzchnią przez bardzo długi czas. Ich istnienie pokazuje, że pod pozornie nieruchomą powierzchnią kontynentu zachodzą procesy, których nie widać z poziomu człowieka stojącego na lodzie.
Badanie takich środowisk jest trudne, ponieważ naukowcy muszą unikać ich zanieczyszczenia. Jeżeli pobieramy próbkę z miejsca, które mogło być odizolowane od powierzchni przez bardzo długi czas, każdy kontakt z zewnętrznym środowiskiem może zmienić wynik eksperymentu. Dlatego podlodowe jeziora są jednocześnie fascynującym obiektem badań i ogromnym wyzwaniem technicznym.
Kontynent, który zimą niemal podwaja swoją powierzchnię
Antarktyda sama w sobie jest ogromna, ale zimą wokół jej brzegów zachodzi zjawisko, które jeszcze bardziej zmienia jej wygląd. Gdy temperatura oceanu spada, powierzchnia wody zaczyna zamarzać i powstaje morski lód. Jego zasięg może sięgać daleko od wybrzeża. W efekcie obszar związany z lodem morskim wokół kontynentu znacznie się powiększa.
Ten lód morski różni się od lądolodu. Lądolód powstaje ze śniegu gromadzącego się na kontynencie przez długie okresy, natomiast lód morski powstaje bezpośrednio z zamarzającej wody oceanicznej. Zimą jego powierzchnia może gwałtownie wzrosnąć, a latem duża część zamarzniętej powierzchni ponownie znika. Jest to więc cykl sezonowy, który ma ogromne znaczenie dla ekosystemu i procesów zachodzących wokół Antarktydy.
Zamarzanie i topnienie morskiego lodu wpływa również na obieg wody i ruchy oceaniczne. Kiedy zamarza woda morska, sól nie zostaje włączona do struktury lodu w taki sam sposób jak cząsteczki wody, co może zmieniać zasolenie otaczającej wody. W połączeniu z różnicami temperatury wpływa to na gęstość wody i ruchy mas wodnych. Antarktyczny lód morski nie jest więc tylko sezonową dekoracją krajobrazu. Jest częścią wielkiego systemu oceanicznego.
Woda słodka zamrożona na kontynencie
Antarktyda przechowuje ogromną część słodkiej wody znajdującej się na powierzchni Ziemi. Problem polega na tym, że niemal cała ta woda jest uwięziona w lodzie. Człowiek nie może więc po prostu podejść do lodowca i korzystać z niego jak z jeziora. Jest to gigantyczny magazyn słodkiej wody, ale w praktyce pozostaje zamrożony.
Lód nie pozostaje jednak całkowicie nieruchomy. Lądolód powoli płynie w kierunku wybrzeża, a lodowce transportują ogromne ilości lodu. W miejscach, gdzie lądolód wychodzi nad ocean, może tworzyć rozległe platformy lodowe, nazywane szelfami lodowymi. Niektóre z nich mają olbrzymie rozmiary i mogą utrzymywać się przez bardzo długi czas.
To właśnie dlatego Antarktyda ma znaczenie dla całej planety. Jeżeli duże ilości lądolodu tracą masę i trafiają do oceanu, podnosi się poziom światowego morza. Proces ten nie musi być szybki z punktu widzenia pojedynczego człowieka, ale jego konsekwencje mogą być ogromne w skali wielu dekad i stuleci. Badanie lodu Antarktydy jest więc nie tylko próbą poznania odległego kontynentu. Dotyczy również przyszłości wybrzeży na całym świecie.
Najzimniejsze miejsce nie wygląda tak, jak można sobie wyobrazić
Antarktyda jest miejscem najniższych temperatur, jakie kiedykolwiek zmierzono na powierzchni Ziemi. W 1983 roku na radzieckiej, a obecnie rosyjskiej stacji Wostok odnotowano temperaturę −89,2°C. To wartość tak niska, że trudno porównać ją z codziennymi doświadczeniami większości ludzi. Przy takiej temperaturze zwykłe czynności stają się ogromnym wyzwaniem, a wiele materiałów zachowuje się inaczej niż w warunkach znanych z umiarkowanego klimatu.
Co interesujące, najniższe temperatury nie muszą występować podczas intensywnych opadów czy burz śnieżnych. Często sprzyjają im bardzo suche i spokojne warunki, kiedy powierzchnia lodu wypromieniowuje ciepło w kierunku przestrzeni kosmicznej. Jeżeli powietrze jest wyjątkowo suche i niebo sprzyja wypromieniowaniu energii, powierzchnia może bardzo mocno się ochłodzić.
Warto też pamiętać, że Antarktyda nie wszędzie wygląda tak samo. Wybrzeża są znacznie łagodniejsze niż centralne obszary kontynentu. Półwysep Antarktyczny może doświadczać warunków zupełnie innych niż wysoko położone wnętrze lądolodu. To ogromny kontynent, więc jedna liczba opisująca „temperaturę Antarktydy” zawsze będzie pewnym uproszczeniem.
Wiatr potrafi zmienić krajobraz
Zimno nie jest jedynym zagrożeniem. Antarktyda słynie również z niezwykle silnych wiatrów. W niektórych regionach zimne, gęste powietrze spływa z wysoko położonego wnętrza kontynentu w kierunku wybrzeża. Takie wiatry nazywane są wiatrami katabatycznymi. Mogą osiągać bardzo duże prędkości i znacząco wpływać na warunki panujące przy powierzchni.
Silny wiatr może przenosić śnieg, tworzyć zaspy i zmieniać kształt powierzchni. W niektórych miejscach śnieg jest niemal nieustannie przesuwany, a w innych może być usuwany z powierzchni. Połączenie wiatru, zimna i suchego powietrza sprawia, że warunki odczuwalne przez człowieka mogą być znacznie trudniejsze niż wynikałoby to z samej temperatury podawanej przez termometr.
Dla naukowców pracujących w takich warunkach wiatr jest równie ważnym czynnikiem jak mróz. Budynki stacji badawczych, urządzenia pomiarowe i transport muszą być przygotowane na środowisko, w którym pogoda może bardzo szybko ograniczyć możliwość poruszania się. Antarktyda nie wybacza lekceważenia warunków.
Kontynent bez stałych mieszkańców
Antarktyda jest jedynym kontynentem, który nie posiada stałej ludzkiej populacji w takim znaczeniu jak pozostałe kontynenty. Ludzie przebywają tam przede wszystkim czasowo — pracują w stacjach badawczych, prowadzą badania terenowe, obsługują infrastrukturę i zajmują się logistyką. Liczba osób przebywających na kontynencie zmienia się w zależności od pory roku.
Życie na stacji badawczej przypomina pod wieloma względami funkcjonowanie małego, odizolowanego miasteczka, ale z jednym ogromnym wyjątkiem: za drzwiami może znajdować się środowisko, w którym zwykłe wyjście na zewnątrz wymaga specjalnego przygotowania. Dostawy są ograniczone, transport zależy od pogody, a w niektórych okresach roku możliwości dotarcia do konkretnych miejsc są bardzo niewielkie.
Jednocześnie Antarktyda stała się jednym z najważniejszych naturalnych laboratoriów świata. Naukowcy badają tam klimat, lód, atmosferę, ocean, geologię, biologię i wpływ zmian środowiskowych. Kontynent jest tak odległy od wielkich skupisk ludzkich, że pozwala obserwować procesy w warunkach znacznie mniej zakłóconych przez bezpośrednią działalność człowieka.
Słońce, które przez wiele tygodni nie zachodzi
Jednym z najbardziej niezwykłych doświadczeń na Antarktydzie jest światło. W pobliżu bieguna ziemska geometria powoduje, że w określonych okresach roku Słońce może pozostawać nad horyzontem przez bardzo długi czas. W innym okresie sytuacja się odwraca i następuje długi czas bez wschodu Słońca.
Dla człowieka przyzwyczajonego do cyklu dnia i nocy jest to ogromna zmiana. Nasz organizm wykorzystuje światło jako jeden z ważnych sygnałów pomagających regulować rytm dobowy. Długi dzień albo długa noc może więc wpływać na sen, aktywność i poczucie upływu czasu. W stacjach badawczych wykorzystuje się różne sposoby organizowania oświetlenia i codziennego rytmu, aby ułatwić ludziom funkcjonowanie w tak nietypowych warunkach.
Samo zjawisko ma jednak również ogromne znaczenie naukowe. Długi okres światła i ciemności wpływa na zwierzęta, rośliny, mikroorganizmy i procesy zachodzące w oceanie. Organizmy żyjące w rejonach polarnych wykształciły strategie pozwalające im funkcjonować w warunkach, w których światło dostępne jest w zupełnie innym rytmie niż w większości miejsc na Ziemi.
Ocean wokół lodowego kontynentu
Antarktydy nie można zrozumieć bez oceanu. Kontynent jest otoczony wodami Oceanu Południowego, które tworzą ogromny system połączony z pozostałymi oceanami świata. Wody wokół Antarktydy odgrywają ważną rolę w transporcie ciepła, składników odżywczych i gazów. To również miejsce życia organizmów, które tworzą podstawę niezwykle rozbudowanych łańcuchów pokarmowych.
Jednym z kluczowych organizmów jest kryl antarktyczny — niewielki skorupiak, który może występować w ogromnych skupiskach. Jest pokarmem dla wielu zwierząt, między innymi wielorybów, fok, pingwinów i ptaków morskich. Z pozoru niewielkie stworzenie ma więc ogromne znaczenie dla całego ekosystemu. Jeśli zmieniają się warunki wpływające na populacje kryla, konsekwencje mogą być odczuwalne znacznie wyżej w łańcuchu pokarmowym.
Wieloryby przybywają w okolice Antarktydy między innymi dlatego, że w sezonie letnim pojawia się tam ogromna ilość pożywienia. Zimne wody i sezonowe zmiany światła sprzyjają rozwojowi produktywności biologicznej oceanu. Antarktyda jest więc paradoksalnym miejscem: jej lądowa część może wydawać się niemal pozbawiona życia, podczas gdy otaczający ją ocean tętni organizmami.
Lód, który nie jest tylko lodem
Kiedy patrzymy na zdjęcie Antarktydy z kosmosu, ogromna biała powierzchnia może wydawać się jednolita. W rzeczywistości lód jest bardzo złożonym środowiskiem. Ma różną grubość, różną strukturę i różny wiek. Pęknięcia, szczeliny, lodowce, szelfy lodowe i obszary pokryte śniegiem tworzą skomplikowany krajobraz, którego część zmienia się bardzo powoli, a część może reagować na warunki znacznie szybciej.
Szczeliny w lodzie mogą powstawać tam, gdzie lód jest poddawany naprężeniom. Lodowce przemieszczają się, a ich ruch nie zawsze jest równomierny. Kiedy lód przechodzi przez nierówności podłoża albo zmienia prędkość, mogą pojawiać się pęknięcia. Dla człowieka poruszającego się po lodzie są one poważnym zagrożeniem, ponieważ część szczelin może być przykryta cienką warstwą śniegu i trudna do zauważenia.
Z perspektywy naukowca szczeliny są jednak również informacją. Pokazują, jak zachowuje się lód i w jaki sposób przemieszcza się w kierunku oceanu. Obserwacje satelitarne pozwalają śledzić zmiany ogromnych obszarów, których człowiek nie byłby w stanie kontrolować bezpośrednio z powierzchni. Antarktyda jest jednym z miejsc, gdzie technologia satelitarna stała się niezbędnym narzędziem poznawania Ziemi.
Dlaczego ten kontynent jest ważny dla całej planety
Antarktyda może wydawać się tak odległa, że łatwo uznać ją za miejsce niemające większego związku z codziennym życiem ludzi mieszkających w Europie, Azji czy Ameryce. To jednak złudzenie. Lód Antarktydy, Ocean Południowy, atmosfera i cyrkulacja oceaniczna są częścią globalnego systemu. Zmiany zachodzące na kontynencie mogą wpływać na poziom mórz, obieg wody, prądy oceaniczne i klimat.
Jednocześnie Antarktyda pozwala nam zobaczyć przeszłość. Lód zachowuje informacje o dawnej atmosferze, a osady oceaniczne i skały mogą przechowywać ślady wcześniejszych warunków środowiskowych. Dzięki temu naukowcy mogą badać, jak Ziemia zmieniała się przed pojawieniem się współczesnej cywilizacji. To niezwykle ważne, ponieważ współczesne pomiary są stosunkowo krótkie w porównaniu z historią klimatu planety.
Antarktyda jest więc jednocześnie archiwum, laboratorium i jednym z najważniejszych elementów obecnego systemu klimatycznego. To, co dzieje się na kontynencie oddalonym o tysiące kilometrów od większości ludzi, może mieć konsekwencje daleko poza jego granicami. Im lepiej rozumiemy ten kontynent, tym lepiej rozumiemy również Ziemię jako całość.
Biały kontynent pełen sprzeczności
Antarktyda jest jednym z tych miejsc, które potrafią całkowicie odwrócić intuicję. Jest największą pustynią świata, choć niemal wszędzie kojarzy się z ogromną ilością wody. Jest kontynentem pokrytym lodem, a jednocześnie należy do najsuchszych miejsc na Ziemi. Przechowuje ogromne ilości słodkiej wody, ale większość z niej jest niedostępna w stanie ciekłym. Wygląda jak martwa, biała kraina, a pod powierzchnią i w jej najbardziej ekstremalnych zakamarkach istnieje życie. W jej lodzie znajdują się informacje o atmosferze sprzed setek tysięcy lat, pod lodem ukryte są góry i jeziora, a wokół kontynentu funkcjonuje jeden z najważniejszych ekosystemów oceanicznych planety. W ciągu roku ten sam obszar może doświadczać długiego okresu światła i długiego okresu ciemności, a zimą powierzchnia morskiego lodu wokół kontynentu ogromnie się zwiększa. Wszystko to sprawia, że Antarktyda nie jest po prostu „krainą wiecznego śniegu”. To skomplikowany system, który działa według własnych rytmów i którego wpływ sięga znacznie dalej niż brzegi lodowego kontynentu. Być może właśnie dlatego jest tak fascynująca. Człowiek może przejść przez pustynię i zobaczyć piasek, skały oraz ślady dawnych rzek. Na Antarktydzie przechodzi przez pustynię i widzi lód, ale ten lód okazuje się zapisem dawnej atmosfery, częścią ogromnego systemu klimatycznego i fragmentem kontynentu ukrywającego pod sobą góry oraz jeziora. To miejsce, w którym nawet najprostsze pytanie — „czy jest tu sucho?” — prowadzi do zaskakującej odpowiedzi. Tak, jest sucho. Tak bardzo, że mimo pokrycia lodem Antarktyda jest największą pustynią świata. I właśnie w tej pozornej sprzeczności kryje się jedna z najciekawszych lekcji, jakie daje nam najbardziej odległy kontynent Ziemi.**
Źródła informacji
• British Antarctic Survey
Informacje dotyczące geografii, klimatu, lodu, temperatur, opadów oraz charakterystyki Antarktydy.
Link: British Antarctic Survey – Antarctic factsheet
• NASA
Materiały dotyczące Antarktydy, jej lodu, klimatu, ekosystemów oraz badań prowadzonych przy wykorzystaniu satelitów.
Link: NASA – Frequently Asked Questions About Antarctica
• NASA Science
Informacje dotyczące Antarktydy jako pustyni, pokrywy lodowej i warunków panujących na kontynencie.
Link: NASA – What Is Antarctica?
• British Antarctic Survey – Antarctic Lakes
Informacje o lodzie, jeziorach podlodowych, geologii i ekstremalnych warunkach Antarktydy.
Link: British Antarctic Survey – Antarctic Lakes
• Guinness World Records
Dane dotyczące Antarktydy jako największej, najwyżej położonej i najsuchszej pustyni świata oraz rekordowych warunków klimatycznych.
Link: Guinness World Records – Largest Desert
Źródła grafik
• NASA / Wikimedia Commons
Zdjęcie satelitarne Antarktydy udostępnione jako materiał NASA znajdujący się w domenie publicznej.
Link: Wikimedia Commons – Antarktyda i Antarktyka
• NASA / Wikimedia Commons
Fotografia Antarktydy wykonana z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, oznaczona jako domena publiczna.
Link: Wikimedia Commons – View of Antarctica
• NASA Earth Observatory / Wikimedia Commons
Mapa fizyczna Antarktydy wykorzystująca dane NASA Earth Observatory, udostępniona jako materiał w domenie publicznej.
Link: Wikimedia Commons – Antarctica physical map